O autorze
Andrzej Byczkowski, współzałożyciel firmy Cintapunto. Współwłaściciel startup’ów Poptop.fm. Założyciel firmy SBS Experte Polska.

Dlaczego duże pieniądze nie zawsze oznaczają duże możliwości

Pewnego dnia człowiek budzi się rano, sprawdza swoje konto i odkrywa, że wpłynęła mu duża kwota pieniędzy. Zaczyna rozumieć, iż życie już nigdy nie będzie takie samo jak dotychczas. I nie ważne czy jest to pół miliona złotych czy parę tysięcy dolarów, najważniejsze, że mamy pieniądze, a więc, wydawać by się mogło, w przyszłości niczego już nam nie zabraknie; czeka nas życie w dostatku, inwestycje w intratny biznes i podliczanie stałych dywidend. Jadnak takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko w bajkach; realne życie człowieka mającego wolne środki finansowe jest pełne niuansów. Dlaczego duże pieniądze nie zawsze oznaczają duże możliwości? Przeciętnemu Polakowi, któremu udało się zdobyć majątek w jeden dzień, będzie o wiele trudniej rozsądnie zarządzać swoimi finansami niż jego rodakowi – doświadczonemu biznesmenowi. Na nowo upieczonego posiadacza dużego spadku czyha bowiem wiele pokus, które mogą spowodować, iż roztrwoni on swoje pieniądze na darmo lub też zacznie słuchać porad o wielkich możliwościach i dokona nieprzemyślanych inwestycji, nie przynoszących żadnych profitów. Jednak czasami człowiek z dużymi pieniędzmi postępuje mądrze i teraz opowiem, jak to zrobić.

Żadne pieniądze nie zrekompensują braku wiedzy



Jak wynika ze statystyk co roku każdy milioner mieszkający w Ameryce inwestuje około 20% swojego dochodu w inny biznes lub kupuje akcje. Co tydzień kontaktuje się ze swoimi brokerami, obserwuje rynek i cały czas jest u źródła informacji, dlatego rzadko się myli. Jednak czasami nawet doświadczeni biznesmeni popełniają błędy, a co dopiero przeciętny Polak, któremu poszczęściło się z dobrze sprzedanym mieszkaniem lub któremu udało się sporo odłożyć. Człowiek z pieniędzmi działa jak magnes na oszustów, doskonale wiedzących, jak owinąć sobie wokół palca niedoświadczonego inwestora.

Aby zrozumieć w jaki sposób z dużych pieniędzy zrobić jeszcze większe pieniądze, należy przejść poważną szkołę życia. Na przykład założyć kilka firm i zbankrutować. Lub też spróbować popracować na innego przedsiębiorcę i przekonać się, w jaki sposób mogą go oszukiwać jego właśni pracownicy, aby uniknąć tego w przyszłości u siebie. Należy nawiązać korzystne kontakty, zbadać rynek, jego tendencje i co bardzo ważne – musimy nauczyć się wyczuwać sytuację polityczną. Oczywiście, zdarzają się miłe wyjątki, takie jak np. zainwestowanie w interes kolegi z klasy i dalsze życie z odsetek. Jednak są to raczej przypadki ze świata bajek, a w realnym życiu nieprzemyślane inwestycje nigdy się nie zwracają.

Banki też umieją zarabiać

Kolorowe broszury reklamowe oraz sympatyczne twarze pracowników banków obiecują wysokie odsetki na lokatach. I jeżeli wyobrazimy sobie, jakie ogromne pieniądze będą wpływać codziennie na konto milionera, od razu pojawi się logiczne pytanie: a po co w ogóle pracować? Rzeczywiście system bankowy przewiduje wiele niuansów, często pomijanych milczeniem przy podpisywaniu umowy.

Zakładając lokatę, inwestor ponosi ryzyko, iż straci więcej pieniędzy niż miał na początku chociażby przez samą tylko inflację. Np. kwota w złotych na koncie w banku może się zwiększy, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę jej ekwiwalent dolarowy, to staniemy się zdecydowanie biedniejsi. O wiele bardzie bezpieczne jest przechowywanie swoich oszczędności w bankach Europy Zachodniej, w których istnieją ujemne stawki procentowe. Takie instytucje finansowe nie zostaną zamknięte i nie ogłoszą bankructwa w najbliższym czasie.

Handel jest najbardziej bezpiecznym rozwiązaniem

Jeżeli mówimy o przedsiębiorcy, który zdobył wolne środki na dywersyfikację, to najlepiej będzie, jeśli spróbuje on zająć się odwiecznym i najbardziej pewnym sposobem uzyskania dochodu, jakim jest handel detaliczny modnymi towarami, na które można nałożyć wysokie marże. Mogą to być towary z Chin, których koszt własny wynosi 1-2 dolary i które można sprzedać z dużą marżą hurtem lub na sztuki w Ameryce na giełdzie towarowej lub w marketplace — Ebay czy Amazon. Nie bez powodu biznes ten jest uważany obecnie za najbardziej popularny; na start wystarczy 1000 dolarów, i jeżeli zrobimy wszystko tak jak trzeba, wkrótce możemy spodziewać się zysków w wysokości 200-500%.

Dla biznesmenów, których nie interesuje miesięczny zarobek w wysokości kilku tysięcy dolarów na miesiąc, istnieją schematy uzyskania większych zysków z odsprzedaży towarów. Tacy przedsiębiorcy powinni jednak czasowo skorzystać z usług konsultanta lub też pomyśleć o założeniu firmy z doświadczonym partnerem, inaczej można pominąć drobne acz istotne szczegóły procesów wewnętrznych (dostawa, ilość towaru, patenty) i zbankrutować. Najlepszym wariantem jest samodzielne zbadanie wszystkich możliwości, nawet kosztem popełnienia jakichś błędów, by potem zatrudnić ludzi i kontrolować ich pracę. Bez rozumienia praw rynku, na którym planujemy działać, każda inwestycja przyniesie straty.

Z drugiej strony pieniądze to zawsze kłopoty. Człowiekowi, który nie zajmował się biznesem i przez przypadek dostał w prezencie lub odziedziczył dużą kwotę pieniędzy, mogę poradzić jedno – wydać pieniądze na przyjemności. Gdy już raz spróbujemy życia na wysokiej stopie, bez ograniczeń finansowych dla siebie i swoich bliskich, raczej nie będziemy chcieli wrócić do egzystencji od wypłaty do wypłaty. Jest to świetna motywacja do tego, by ruszyć głową, nabrać sił i zarabiać dobre pieniądze własną pracą.


Andrzej Byczkowski, współzałożyciel firmy Cintapunto. Współwłaściciel startup’ów Poptop.fm i DelFast. Założyciel firmy SBS Experte Polska
Trwa ładowanie komentarzy...