Co zrobić, jeżeli syn okaże się od nas mądrzejszy? Kilka prostych porad dla rodziców, którzy wychowują synów

Często możemy spotkać się z opinią, iż każde kolejne pokolenie odbiega poziomem od poprzedniego. Dzisiaj dzieci słuchają niewłaściwej muzyki, nie czytają książek, nie marzą by zostać kosmonautami tak, jak ich rodzice. Czy to na pewno źle o nich świadczy? A co, jeżeli tak naprawdę są mądrzejsi od nas?

W jaki sposób wychowywać dziecko, w którym od małego drzemie wielki potencjał – opowiada Andrzej Byczkowski, ojciec dwojga dzieci, współwłaściciel i współzałożyciel firmy Сintapunto, Poptop oraz SBS Experte.

Mój syn ma już 9 lat, a ja wciąż jeszcze uczę się, jak być dla niego dobrym ojcem. Teraz, kiedy dorasta moja córka i od nowa przechodzę kurs całodobowego ojcostwa, dotarło do mnie, że 9 lat temu wybrałem właściwą metodę wychowania. I nie ma tu żadnych tajemnic. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad i ustaleń.

Inwestować w wykształcenie dziecka
Dzisiaj mój 9-letni syn jest o wiele mądrzejszy ode mnie, kiedy byłem w tym samym wieku. Aż trudno uwierzyć, iż trzecioklasista potrafi sam napisać kod do niewielkiej gry komputerowej. Bardzo lubi uczyć się razem ze mną nowych języków obcych. Bierze tablet lub telefon nie po to, aby szukać w internecie odpowiedzi na odwieczne pytania o rozmnażanie, ale po to, by znaleźć na YouТube filmiki edukacyjne. Jeżeli syn czegoś nie rozumie, wie, gdzie powinien szukać odpowiedzi. Dlatego nie mam wątpliwości czy warto jest kupować mu nowe urządzenia i opłacać dziesiąte kółko zainteresowań w szkole. Jeśli istnieje taka możliwość, niech ma wszystko, czego chce.

Rozwijać zainteresowania dziecka
Pomimo starań, aby wychować syna na przyszłego piłkarza lub hokeistę, nie udało mi się to. Nie traktuję jednak tego jako porażkę wychowawczą. Każdy człowiek, nawet ten mały powinien mieć prawo wyboru. Moje dziecko woli spędzać wolny czas przy programowaniu i poznawaniu nowych technologii. To jest jego hobby, które być może stanie się w przyszłości najważniejszą rzeczą w jego życiu. Ojciec powinien rozwijać zainteresowania syna, zachęcać go do podejmowania nowych wyzwań i nie przesadzać z zakazami bawienia się ulubioną zabawką. Chłopiec powinien czuć wsparcie ojca bez względu na to, jakiego dokona wyboru.

Prezentować model zachowania, który syn będzie mógł naśladować
Zachowanie syna jest zawsze lustrzanym odbiciem postępowania ojca. Można to zauważyć we wszystkim: w kontaktach z innymi, w tym również z matką, w stosunku do prac domowych, do nauki. Jeżeli głowa rodziny pozwala sobie na niegrzeczne zachowanie w stosunku do żony i podnosi na nią głos przy dzieciach, to nietrudno jest domyślić się, na kogo wyrośnie potomek. Staram się być dobrym przykładem dla swojego syna, na ile to możliwe. Spędzamy razem dużo czasu, słuchamy się wzajemnie. Syn widzi, że po to, abym mógł kupować mu jego ulubione zabawki, muszę pracować. W taki sposób staram się zaszczepić mu odpowiednie wartości.

Umieć pocieszyć w przypadku niepowodzeń

Uczymy się na błędach.Jeżeli mnie, dorosłego już człowieka rodzice krytykowaliby za każdą złą decyzję i każdą porażkę, na pewno nie osiągnąłbym w życiu niczego. Tto samo dotyczy dzieci. Chociaż bardzo chcielibyśmy uchronić je przed trudnościami, nie uda nam się to. Dziecko musi nauczyć się wszystkiego na własnej skórze. Mój syn nie boi się próbować czegoś nowego, ponieważ, wie, że nawet, jeśli nie wygra dalej będzie moim ukochanym synem. Wszystkie złośliwości i komentarze w stylu: „a mówiłem...” lepiej zachować dla siebie. Wychowywanie dziecka, to nie zawody, a praca zespołowa.

Nie ograniczać ze względu na płeć

Chłopcy też płaczą. Zdarza się nawet tak, że mają o wiele więcej powodów do łez niż dziewczynki. Częściej się przewracają i rozbijają kolana, ich zakochane serca są częściej łamane przez piękne dziewczyny z równoległej klasy, a mamy nie zawsze kupują im takie same zabawkowe samoloty jak zobaczyli w reklamie. Wydaje mi się, że miłość do syna polega nie tylko na wspólnej zabawie, ale także na zaakceptowaniu go takim, jaki jest. Nie mam zamiaru wychować nadczłowieka, pozbawionego emocji tylko dlatego, że „chłopcy nie płaczą”. Albo zabraniać mu zostać za 15 lat projektantem damskiej odzieży, ponieważ nie jest to wystarczająco męskie. Pora już wyrosnąć ze stawianych ograniczeń pod względem płci i nauczyć się widzieć w każdym odrębną jednostkę z własnymi myślami, obawami i preferencjami.

Ojciec może starać się nauczyć czegoś syna tylko wtedy, jeżeli sam daje mu odpowiedni przykład i pokazuje własny stosunek do określonych kwestii. Wszyscy czasami żałujemy nieobejrzanego meczu czy niedoszłej randki z żoną, ponieważ po raz 10 musieliśmy czytać, bajkę o Jasiu i Małgosi. Ale powiem szczerze: to się naprawdę opłaca. Jeżeli wiesz, że jesteś ojcem dobrego syna, to daje ogromną satysfakcję. I wydaje się, że w naszym przypadku jest to wzajemne uczucie.
Trwa ładowanie komentarzy...