Na co musimy być przygotowani, uruchamiając własną produkcję: na przykładzie projektu Cintapunto

Rozszerzenie swojej działalności biznesowej, polegającej na sprzedaży gotowych towarów wcześniej czy później zmusza każdego biznesmena do zastanowienia się nad tym, jak zdobyć dużą ilość towaru przy minimalnych inwestycjach. W takich przypadkach dobrym rozwiązaniem wydaje się być uruchomienie własnej linii produkcyjnej.

Firmie Cintapunto w zeszłym roku udało się rozpocząć sprzedaż wyrobów, wyprodukowanych we własnej fabryce w Chinach. Współzałożyciel i kierownik projektu Andrzej Byczkowskij opowiada o procesie otwarcia fabryki oraz o tym, jak radzić sobie z ewentualnymi przeszkodami.



Zanim pojawiła się linia produkcyjna w Chinach mieliśmy już doświadczenie jako producenci: od 2010 roku firma posiada fabrykę na Ukrainie. W tamtym momencie było to najprostsze i najbardziej zrozumiałe rozwiązanie. Znaliśmy lokalny rynek oraz prawo, język i kulturę, nie mieliśmy problemów z doborem wykwalifikowanych pracowników za niewielkie wynagrodzenie. Nie było powodu, aby szukać innego miejsca do rozpoczęcia produkcji. Ponadto z Ukrainy było bardzo łatwo przewozić towar do Europy, gdzie nie ma podobnych fabryk, istnieje natomiast zapotrzebowanie na produkowane towary.

W jakim kraju można zwiększyć produkcję
W 2015 r. okazało się, że należy rozszerzyć asortyment i zwiększyć produkcję, a ukraińska fabryka nie mogła poradzić sobie z takim zadaniem. Wtedy wpadliśmy na pomysł otwarcia zakładu produkcyjnego w Chinach. Zdecydowaliśmy się na ten kraj, ponieważ Chińczycy są producentami potrzebnych nam surowców: sylikonu i PCV. Poza tym nie tylko my wybraliśmy Chiny. Wiele firm umieszcza tam swoje fabryki, co zdecydowanie zmieniło geografię rynku i zasady logistyki. Wszystko obliczyliśmy i okazało się że produkowanie towarów bezpośrednio w Chinach jest o wiele bardziej opłacalne niż przywożenie materiałów na Ukrainę, a następnie eksportowanie ich do innych krajów.

Przedsiębiorstwa, produkujące surowce, z których wytwarzane są nasze wyroby mają dogodne usytuowanie w prowincji Guangdong. W prowincji tej można skorzystać z uproszczonego systemu podatkowego i rejestracji biznesu. Było to decydujące przy wyborze lokalizacji naszych zakładów. Obecnie znajduje się tam własna fabryka Cintapunto oraz pomieszczenia magazynowe o całkowitej powierzchni 500 m². 30 pracowników pracujących na 3 zmiany, może wyprodukować 120 ton wyrobów rocznie. Wróćmy jednak do tego, w jaki sposób to wszystko stworzyliśmy.

Organizacja procesu: przepisy prawa
Dla doświadczonych przedsiębiorców sam proces rejestracji nie będzie niczym zaskakującym. Należy przygotować komplet dokumentów, firma zostaje zarejestrowana w Administracyjnym Urzędzie Handlowo-Przemysłowym; w banku należy otworzyć konto. Następnie przesyłamy dokumenty do Urzędu Kontroli Walutowej, gdzie są one sprawdzane przez urzędników, a także do urzędu podatkowego w celu otrzymania numeru identyfikacji podatkowej. Później pozostaje już tylko wyrobienie pieczęci, a na końcu pozwolenia na zatrudnienie pracowników: miejscowych i zagranicznych. Aby wszystko odbyło się w jak najkrótszym czasie, można skorzystać z pomocy pośredników. Takie usługi będą kosztowały około 5 tys. dolarów, do których należy doliczyć podatki i opłaty skarbowe – razem około 2 tysięcy.

Ważne jest także, aby wcześniej dowiedzieć się czy nam jako podmiotom gospodarczym należy się jakieś wsparcie od państwa. W Chinach np. można nie od razu wnosić kapitał zakładowy, a rozpocząć od 20%. Pozostała kwota może być wpłacana w ratach. Warto wiedzieć, iż Chiny zwracają VAT w wysokości 3-5% wartości eksportowanego towaru. Jeżeli potrzebujemy wsparcia materialnego, istnieją organizacje pomagające zagranicznym Następnie przesyłamy dokumenty do Urzędu Kontroli Walutowej, gdzie są one sprawdzane przez urzędników, a także do urzędu podatkowego w celu otrzymania numeru identyfikacji podatkowej. Później pozostaje już tylko wyrobienie pieczęci, a na końcu pozwolenia na zatrudnienie pracowników: miejscowych i zagranicznych. Aby wszystko odbyło się w jak najkrótszym czasie, można skorzystać z pomocy pośredników. Takie usługi będą kosztowały około 5 tys. dolarów, do których należy doliczyć podatki i opłaty skarbowe – razem około 2 tysięcy.
Ważne jest także, aby wcześniej dowiedzieć się czy nam jako podmiotom gospodarczym należy się jakieś wsparcie od państwa. W Chinach np. można nie od razu wnosić kapitał zakładowy, a rozpocząć od 20%. Pozostała kwota może być wpłacana w ratach. Warto wiedzieć, iż Chiny zwracają VAT w wysokości 3-5% wartości eksportowanego towaru. Jeżeli potrzebujemy wsparcia materialnego, istnieją organizacje pomagające zagranicznym biznesmenom uzyskać na korzystnych warunkach kredyt na uruchomienie produkcji w Chinach.

Logistyka: dostawy i połączenia z innymi rynkami
Jak już wspomniałem, masowe otwieranie zakładów produkcyjnych w Chinach zmieniło zasady gry i obecnie przywożenie stamtąd towarów nie jest drogie. Dotyczy to przede wszystkim ładunków małogabarytowych. W obecnej sytuacji dostawa jednej partii opasek z Chin do Polski jest tańsza niż dostawa takiej samej partii z Ukrainy. Korzystamy z usług DHL i FedEx, w Chinach działają one sprawnie i dostarczane są na czas.

Trzeba jednak pamiętać by dopilnować, aby towar był odpowiednio oznakowany i opakowany: Chińczycy nie specjalnie przywiązują do tego wagę. W innej mojej firmie zdarzyła się sytuacja, kiedy z powodu nieprawidłowego oznakowania kontenera z chińskimi częściami oraz niezgodnościami w patentach niemiecki urząd celny o mało co nie zniszczył całego ładunku, jednak ostatecznie udało się wynegocjować, by kontener został z powrotem odesłany do Chin. Tak więc i do eksportu towarów należy się przygotować.

Dodatkowo musimy przemyśleć, w jaki sposób chcemy powiązać produkcję z rynkami zbytu. Uruchomienie własnej linii zakłada zazwyczaj wyprodukowanie dużej ilości towaru, który musimy komuś sprzedać. Nie sprzedajemy towarów w imieniu chińskiej firmy, lecz otwieramy przedstawicielstwa w poszczególnych krajach, występując w charakterze dostawców. Przedstawiciel prowadzi negocjacje z klientem, zajmuje się promocją i sprzedażą, a fabryka w Chinach funkcjonuje wyłącznie jako zakład produkcyjny.

Kontrola jakości – to warunek konieczny
Aby produktem końcowym okazał się towar, który jest nam potrzebny, musimy dokładnie kontrolować proces produkcji. W Chinach można wyprodukować towary naprawdę dobrej jakości. Są tam dobre surowce wykwalifikowani specjaliści, nowoczesny sprzęt. Jednak cały proces wymaga skrupulatnej kontroli. Jeżeli nie będziemy się nim interesować, chińscy menadżerowie mogą kupić części niskiej jakości i wyprodukować towary wybrakowane.

Dlatego też my wysłaliśmy do fabryki w Chinach menadżerów europejskich, którzy pracują tam na zmianę. Jeszcze jednym przydatnym narzędziem jest całodobowy monitoring.

Kilka słów o mentalności
Przedsiębiorcy, mający zakłady w różnych krajach są przyzwyczajeni, że podbijanie nowych rynków wymaga zatrudnienia lokalnych specjalistów. Przy uruchomieniu produkcji w innym kraju niezwykle istotne jest posiadanie takich ludzkich „mostów”. Do kraju produkcji koniecznie należy wysłać swoich specjalistów, a jednocześnie zacieśniać kontakty z miejscowymi profesjonalistami. Tylko w ten sposób można poradzić sobie z różnicami mentalnymi i kulturowymi.
Większość Chińczyków słabo mówi po angielsku i nie specjalnie przejmuje się podpisaną umową, co nie oznacza, że są oni złymi pracownikami. W tym kraju są po prostu inne tradycje produkcji i powadzenia biznesu. Dzięki prawidłowemu wyborowi zespołu udało nam się nawiązać owocną współpracę. A to oznacza, że może się to udać i innym firmom.

Uruchomienie produkcji w obcym kraju to niełatwe zadanie, za to bardzo perspektywiczne. W naszym przypadku istotną rolę odegrało również wsparcie inwestora Aleksandra Koczetkowa.
Ma on bardzo duże doświadczenie zarówno w naszej dziedzinie biznesu, jak i w działalności na chińskim rynku. Od początku szukaliśmy inwestora, który będzie zainteresowany projektem i będzie mógł utrzymywać z nami kontakt, dawać porady, a w pewnych kwestiach pokierować naszymi działaniami. Jeżeli w produkcję chcemy włożyć pozyskane środku, radzę wybrać w charakterze inwestora taką właśnie osobę. Znacznie obniży to szanse niepowodzenia inwestycji.
Trwa ładowanie komentarzy...